najważniejsze, wysitek wkładany przez nie w pisanie i rysowanie, znacznie większy niż dzieci praworęcznych, nie jest doceniany, a nawet podawany w wątpliwość ('Gdybyś się starat, to byś ładniej pisat!'). Niski poziom graficzny pisma powoduje obniżenie ocen, uwagi .

Można wyróżnić pewne formy mitu:. - W chwili obecnej nie jestem pewien, czy z tych próbek uda nam się pozyskać DNA. Dodał, że nie wie, jaki efekt na DNA ma "wiek tkanki" i przechowywanie jej w formalinie. Gdyby pozyskanie DNA szło sprawnie, miał nadzieję na porównanie DNA Anastazji Manahan z DNA członków carskiej rodziny, pobranym z jekaterynburskich kości, w ciągu trzech do sześciu miesięcy. 29czerwca, w dziesięć dni po pobraniu przez Petera Gilla próbek tkanki, z Maurice Remy napisał do Richarda Schweitzera list, w którym zawarł niezwykłe wyznanie. W liście, w późniejszych publikacjach prasowych oraz w licznych dokumentach, które przesłał Schweitzerowi, Remy ujawnił wszystko, co wydarzyło się w "jego obozie" przed i podczas długiej walki w sądzie. Jego przedsięwzięcie rozpoczęło się w 1987roku, gdy spotkał w Moskwie Gelija Riabowa i postanowił nakręcić film dokumentalny o zamordowaniu cara i jego rodziny. W lipcu 1992 roku przybył do Jekaterynburga na konferencję prasową, której tematem były szczątki carskiej rodziny. Spotkał tam doktora Maplesa i członków jego zespołu, od których dowiedział się, że nie odnaleziono szkieletów Aleksego i Anastazji. Wówczas postanowił swoje wysiłki skoncentrować na odnalezieniu wielkiej księżnej i poszerzyć spektrum poszukiwań na badanie DNA Anastazji Manahan. Dowiedziawszy się, że po śmierci Anastazji dokonano kremacji jej zwłok Remy rozpoczął poszukiwania próbek krwi lub tkanki, które mogły po niej pozostać. Poprosił Wiuego Korte o sprawdzenie, czy takie próbki nie znajdują się przypadkiem w szpitalu im. MarthyJefferson w Charlottesviue. Dowiedziawszy się o istnieniu próbek, poprosił Thomasa Kline z firmy Andrews & Kurth o skontaktowanie się z rodziną Manahanów i Jamesem Loveuem, aby uzyskać zgodę na przeprowadzenie badań, lecz nie przyniosło to żadnego rezultatu. Tymczasem w imieniu Remy'ego Korte pojechał do Grecji i Niemiec, żeby pozyskać próbki krwi i tkanek od księżnej hanowerskiej Zofii oraz Ksenii Sfiris. Mniej więcej w tym samym czasie Remy'emu udało się odnaleźć krewną Franciszki Szanekowskiej i przekonać ją, aby dała mu próbkę swojej krwi. Remy wyjaśnił także przyczyny ataku Williama Maplesa na Petera Gilla. W czerwcu 1993 roku Korte, występując w imieniu Remy'ego, podpisał kontrakt z Maplesem i Loweuem Levine. Maples i Levine obiecali przeprowadzić badania w laboratorium doktor Kinę; próbki tkanek miał dostarczyć Korte. Obiecali także utrzymać sprawę "w ścisłej tajemnicy". W zamian Korte zapewniał jedynie zwrot kosztów podróży, ale z następującym zastrzeżeniem: "wszystkie podróże muszą być najpierw zatwierdzone przez doktora Kortego". Tak to właśnie Maples został członkiem zespołu Remy'ego. Gdy w listopadzie 1993 roku w sądzie potrzebna była opinia eksperta popierająca żądania Związku Rosyjskiej Arystokracji, Maples złożył swoje kłamliwe oświadczenie. Dowiedziawszy się, że Richard i Marina Schweitzer zamierzają wystąpić do sądu o wydanie tkanki, aby zbadał ją doktor Gill, Remy zaangażował do sprawy Szerbatowa i Związek Rosyjskiej Arystokracji. We wszystkich sądowych dokumentach obydwu procesów prowadzonych przez prawników firmy Andrews & Kurth jako strona wymieniany jest związek, choć Remy przyznawał, że książę Szerbatow nie wiedział dokładnie, o co w tej sprawie chodziło. Całą sprawą kierował Remy, on także przekazywał Kortemu pieniądze, z których pokrywano bieżące wydatki. Remy opisał Schweitzerowi kontakty z doktor Kinę: latem 1993 roku monachijski Instytut Medycyny Sądowej wycofał się ze sprawy, wobec czego Maples zaproponował, aby przejęła ją doktor Kinę. Doszło do ustnej umowy z Kinę, którą później na piśmie Korte zawarł z Maplesem; następnie Korte zawiózł do Kalifornii próbki krwi pobrane od księżnej Zofii i Ksenii Sfiris. Ale ponieważ tkanka Anastazji Manahan wciąż była niedostępna z powodu toczącego się procesu, Remy nie posiadał materiału do badań porównawczych od osoby, która najbardziej go interesowała. W swoim wyznaniu Remy starał się zatrzeć złe wrażenie, jakie pozostawiły po sobie procesy. Wszystko - wyjaśnił Schweitzerowi - wynikało z nieporozumienia, złych doradców i braku odpowiedniej organizacji. Korte niedokładnie zdawał relację z tego, co działo się w Ameryce; Remy oskarżył także sam siebie twierdząc, iż w niedostateczny sposób sprawował kontrolę nad posunięciami swojego pełnomocnika; Remy i Korte nie utrzymują już żadnych stosunków.. - Na nas, tato.. Pomocy. .